• Wpisów: 3
  • Średnio co: 257 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:19
  • Licznik odwiedzin: 295 / 1032 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
silenceisgolden
 
Dzisiaj dzień 1. Samo bialko w miarę w czystej postaci.Planuję tak wytrzymać 5 dni, czyli zostały 4.Mam nadzieję tylko,ze ksiązeczka pana Dunkana dojdzie do mnie jutro i zobaczę dokładnie przykładowe menu.

a więc  dzisiaj:
śniad + obiad  kawałek smażonego łososia <- noi tu błąd bo smażony, ale na swoje usprawiedliwienie dodam ze obmacałam go papierem i co nieco się wchłonęło uf;)

podwieczorek: kefir
kolacja: 3 jajka na twardo

w miedzyczasie: herbata, kawa z mlekiem, woda.

Jak na razie wszystko jest ok.

Zaczynając, uwaga, wstyd straszny ale wymiary i waga:

waga: 66.5kg
wzrost:173 cm
biust: 90cm
talia:64cm
biodra: 97(!) cm
 

silenceisgolden
 
No i wracam ponownie do mej diety, bo coś czuję ze objadaniem sie daleko nie zajade.

Ale nie chce mi sie strasznie, musze przyznac.
BYł protal przez dwa dni.Nie wiem czy wracać do niego.Niby daje super efekty, ale kurcze tyle dni mam wytrzymać bez owoców i warzyw?
Muszę pomyśleć;).

Dzisiaj jeszcze faza MŻ- bo dzisiaj bedzie kino i piwo, więc dieta jest, ze tak powiem, naciągana mocno.

Ale od jutra chyba wracam na stare, rozdeptane mega niskokaloryczne scieżki.I na basen.

Tak, to chyba jest dobry pomysł.
 

silenceisgolden
 
Rzecz o samoakceptacji.

Mowili mi w dzieciństiwe różne przykre rzeczy.W  sensie koledzy.Kolezanki w sumie też.Były złośliwe.Niemiłe.Obgadywały.Ale chyba nie one jedne mnie.I chyba nie ja jedyna byłam tą obgadywaną.Teraz to  jest mało wazne.

Mimo wszystko słowa bolą.Bolą strasznie jak się ma te parenaście lat.Albo nawet jeszcze nie naście.Bolą epitety w stylu "krzywy ryj", "grubas".
Bolą i tak sobie myślę że zostają jak piętno już na zawsze.

Moze to kwestia braku pewności siebie.Ale z drugiej strony jak można wykształcić pewnosc siebie bedąc ciągle poniżanym?chyba kiepsko sie da.A moze sie da ale ja nie umiem.

Czytam książke Maślanki.Fajna jest. Facet pisze dobrze, tak po prostu.Bez pierdzilenia o głupotach.Bez owijania w bawełne.

Napisał że kiedyś na jakies ulicy, wśród dzieci liczyły sie tylko ładne dziewczynki.Takie, za którymi biegną chłopcy, jak bawia sie w chowanego.

za mną nigdy nie biegali.
Taka refleksja.

Może gdybym miała pewność siebie naszej Dody, słowotok Wojewódzkiego czy paranoje Górniak byłoby w jakiś sposób łatwiej nie zauwazać negatywnych komentarzy?Byłoby zdanie fuck off i ide dalej?

To kwestia wychowania czy nadwrażliwości?
  • awatar Pomidorekk: wiesz ja sie obelgami nie przejmuje bo najwazniejsze jest to co Ty sama myslisz o sobie i co mysla twoi prwadziwi przyjaciele a nie jakies wyrzutki z marginesu spolecznego ;) :*
Pokaż wszystkie (1) ›